Drozdowo

Zespół dworski rodziny Lutosławskich w Drozdowie. Dwór zbudowano zapewne w drugiej połowie XVIII wieku dla Burskich. Od 1799 r. należał on do Godlewskich, następnie do Trzeszczkowskich i Chludniewicza, od 1886 r. do Lutosławskich. Obecny dwór to połączenie pozostałości XVIII-wiecznego, drewnianego dworku z dobudowaną do niego jednopiętrową, klasycyzującą willą wzniesioną w 1895 r. przez Franciszka Dionizego Lutosławskiego według projektu Franciszka Lilpopa. W 1979 r. rozebrano bardzo zniszczony modrzewiowy dwór, aby z pewnymi zmianami odtworzyć go w cegle i betonie. Willa posiada kształt nieregularnego czworoboku. Dach jest płaski i kryty blachą. Przy okazji remontu próbowano przekształcić budynek w dom literackiej pracy twórczej. Układ wnętrz częściowo przekształcono. Na początku lat osiemdziesiątych narodziło się wiele pomysłów wykorzystania budynku. Ostatecznie przeznaczono go na muzeum. Obecnie mieści się tu Muzeum Przyrody.

W Drozdowie spędził dzieciństwo wybitny polski kompozytor Witold Lutosławski. Nazwisko jego przodków po raz pierwszy pojawiło się przy nazwie miejscowości w 1786 r. Ze związku Franciszka Saryusza Lutosławskiego i Antoniny Burskiej przyszedł na świat Wincenty Jakub. Jego syn – Franciszek Dionizy Lutosławski był pionierem hodowli roślin i zwierząt. Dzięki niemu majątek rodzinny Lutosławskich z Drozdowa, z czasem stał się jednym z najlepiej prowadzonych w ziemi łomżyńskiej. Synowie Franciszka odebrali staranne wykształcenie. Trzech z nich zajmowało się rolnictwem. Pozostali wybrali wolne zawody. Rodzice Witolda Lutosławskiego na kilka lat przed jego narodzinami zamieszkali w rodzinnym majątku. Wiosną 1908 r. jego ojciec, Józef, absolwent rolnictwa w Zurychu, na prośbę rodzeństwa zajął się nadzorem nad rodzinnymi zakładami przemysłowymi. Mieszkanie rodziców kompozytora znajdowało się w Dworze Górnym. Był tam fortepian marki Bechstein, na którym grywał ojciec Witolda – Józef, wybitnie utalentowany pianista. Instrument szybko stał się też obiektem fascynacji chłopca, który chętnie spędzał czas pod fortepianem.

No comments yet.

Add a comment